Płynne matowe pomadki w odcieniach nude do 25zł - moja kolekcja | co warto kupić na promocji -55% w Rossmannie

9:08 AM


Wracam do Was z kosmetycznym postem, na który zbierałam się już dość długo. Czasem fajnie pogadać o czymś może trochę mniej poważnym, trochę błachym i próżnym jak kosmetyki. Moja przygoda z makijażem zaczęła się już w podstawówce kiedy kupiłam sobie swój pierwszy niebieski cień i byłam nim zachwycona. Żyjemy w czasach, w których kobiety są oskarżane o oszustwo i kłamstwo >take her swimming on the first date< . Są osoby które poprzez makijaż chcą przypodobać się innym, dla mnie jego najważniejszą funkcją jest to że dzięki niemu wiele osób zyskuje pewność siebie, leczy kompleksy. Jeśli dzięki tak małej i prostej rzeczy czujemy się lepiej- róbmy to nie zważając na opinie innych. Na pewno jeszcze nie raz poruszę tu temat makijażu i czym jest dla poszczególnych osób.




Wracając do tematu posta- chcę pokazać Wam dziś moją kolekcję drogeryjnych matowych pomadek w płynie. Jestem miłośniczką kolorów nude na ustach. Gdy nakładam matową pomadkę moje samopoczucie od razu się polepsza. Matowe pomadki to moja mała obsesja, gdy widzę pięknego nudziaka w drogerii to z pewnością nie przejdę obok niego obojętnie. Cena tych pomadek nie przekracza 25zł. Aż 7 z nich będziecie mogli dorwać na promocji w Rossmannie, która rozpocznie się już 9 kwietnia.


Nie chcę się rozwodzić na temat pomadek, w skrócie napiszę Wam moją opinię na ich temat...


Gloden Rose Longstay - są to już kultowe pomadki, każdy miłośnik makijażu zapewne o nich słyszał. Jest to jedna z moich ulubionych formuł, przyjemnie się je nosi na ustach oraz ich nie wysuszają. Jedynym i największym minusem jest aplikator, który nabiera ogromną ilość produktu. Precyzyjna aplikacja tej pomadki bez pomalowania zębów nie należy do łatwych.


Lovely K-lips - mają bardzo ładne kolory, minimalnie wysuszają usta. Nie są to najtrwalsze płynne pomadki jakie miałam, jednak mimo wszystko lubię po nie sięgać. Warto też wspomnieć, że w zestawie dołączone są do nich świetne konturówki.


Bell - mam pomadki z trzech serii tej marki, niestety dwie z nich były limitowane. Zacznę od serii Chillout dostępnej jakichś czas temu w Biedronce. Uwielbiam te nudziakowe kolory, zwłaszcza 06 jednak nie grzeszą trwałością i lekko wysuszają usta (podobnie do K-lips). Chcę też dodać, że gdy wspominam o średniej trwałości mam na myśli ok. 4 godziny, niektóre z moich płynnych pomadek potrafią wytrzymać znacznie dłużej. Wszystko też zależy od tego czy jemy tłuste potrawy, które automatycznie zmazują pomadki. Pomadka z serii Magic Jungle ma obłędny kolor. Posiada ona złote drobinki, co w moim przypadku jest małym minusem. Najlepiej używać ją z konturowką. Nie ma może tak fajnego krycia jakpozostałe pomadki. Teraz powiem kilka słów o pomadce ze stałej kolekcji Bell By Marcelina. Jej formuła jest rewelacyjna, krycie niesamowite. Nie wysusza ust i długo się trzyma, na pewno skuszę się na kolejny kolor. Fiolet 05 Berlin jest bardzo unikatowy.


Wibo - najpierw kilka słów o dostępnej od niedawna pomadce z serii Ultra Matte. Ma piękny kolor, niestety należy ona do tych bardziej wysuszających. Million Dollar Lips to chyba pierwsze matowe pomadki w płynie dostępne w drogerii. Wiem że nie każdy je lubi. Ich formuła przypomina matowy mus, nie wysuszają. Ich minusem jest krycie, lecz gdy pod spód na całe usta nałożymy konturówkę mamy gwarancję pięknego, trwałego koloru. Szczególnie polecam Wam połączenie konturówki 011 coffe od Miss Sporty z pomadką 05.


Flormar Silky Matte - niestety ta firma nie jest dostępna w Polsce. Kupiłam ją będąc w Hiszpanii. Muszę przyznać że początkowo za nią nie przepadałam- miałam wrażenie że lekko wysusza i ściąga usta. Na jakichś czas poszła w odstawkę. Niedawno znowu sobie o niej przypomniałam. Teraz bardzo ją lubię i faktycznie lekko wysusza, ale za to jej trwałość powala.
Sleek Matte Me - już praktycznie w ogóle po nią nie sięgam. Najbardziej wysusza usta, ostatnio też nie przepadam za różowymi pomadkami.


Podzielcie się w komentarzach Waszymi ulubionymi płynnymi pomadkami.
Też lubicie stawiać na usta w kolorze nude?

You Might Also Like

34 komentarze

  1. JA również uwielbiam taką formę pomadek!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne kolory :D ja teraz będę polować na pomadki z konturówką Eveline :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kuś tymi promocjami :D ! Miłego poniedziałku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubię płynne pomadki Bourjois

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie ładne kolory. :) Lubię pomadki z Golden Rose, a tych pozostałych jeszcze nie testowałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne odcienie!

    Zapraszam do siebie w wolnej chwili,
    Miłego wieczoru, xx Bambi

    OdpowiedzUsuń
  7. Te z Golden rose są mega spoko!
    Pozdrawiam cieplutko
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Akurat takich pomadek szukam, na pewno sobie którąś z nich wybiorę :3.
    https://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. moje kolory! zawsze chcialam te z wibo i GR wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolory są naprawdę ciekawe. Bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow jakie śliczne są te kolory, a pomyśleć ze w swojej kolekcji nie mam ani jednego takiego koloru. Koniecznie musze to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja chyba najbardziej lubię z golden rose :) Z wibo tez mam, ale szybciej „się zjada” :) Bardzo fajny post i przyjemny blog , pozdrawiam !:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam pomadki Matte me ze Sleeka, uwielbiam! Używam ich już bardzo długo i warto je mieć/ :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam płynne, matowe pomadki Golden Rose. Sama mam wszystkie nude z tej serii ❤️ Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, ale wielka kolekcja. Ja też lubię pomadki w płynie, bo są trwalsze od zwykłych, tak mi się wydaje. Jednak wolę bardziej zdecydowane odcienie niż nude, chociaż nude też lubię. "Weź ją na pierwszą randkę na basen" - byłam na takich randkach, ale chyba już więcej się nie wybiorę. Full make up musi być :) PS. Obserwuję blog.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam brudne róże i nude, ale i kolorem nie gardzę - ostatnio w moje łapki wpadła fioletowa pomadka i już nie mogę się doczekać aż zrobię z nią jakiś makijaż :) Matowe wykończenie jest moim ulubionym i tutaj najlepsze pomadki jakie mam w tym temacie to oczywiście GR i Bell HYPOAllergenic by Marcelina, które zrobiły u mnie furorę :D Z pozostałych, które wymieniłaś, miałam do czynienia z K-lips Lovely, które też lubię, i z Bell, ale tak jak i Tobie złote drobiny nie za bardzo przypadły mi do gustu a szkoda bo pomadka sama w sobie nie najgorsza :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Są prześliczne! Uwielbiam matowe pomadki i dosłownie mogłabym codziennie z nimi ganiać na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety Nude to zdecydowanie nie mój odcień ale wyglądają dobrze.

    Blog YouTube

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wszystkie z nich miałam, ale Longstay z GR i Klips z lovely to genialne pomadki!

    OdpowiedzUsuń
  20. Te odcienie są naprawdę piękne :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam pomadki z GR,ale zdecydowanie mam największą kolekcję czerwieni<3 .Z nudziakowych mam boską Million Dollar lips 1 i Golden Rose w płynie 11(śliczny nudziak z drobinkami).

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomadki Golden Rose Longstay są jedynymi z ulubionych używam ich praktycznie codziennie, a także K-lips w odcieniu "milk Brown" pozdrawiam i zapraszam do mnie stelladj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Super recenzja bo właśnie planuje zakup na promocji w rosmanie :)
    Pozdrawiam Eva

    OdpowiedzUsuń
  24. piękna kolekcja:) ja lubię Wibo ale średnio z trwałością, bardzo fajne są z Bobbiego Browna, no ale cena -kosmos:)

    OdpowiedzUsuń
  25. to już wiem po co iść do Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  26. też lubię
    muszę odwiedzić
    rossmana

    OdpowiedzUsuń
  27. O tak promocja w rossmanie obowiazkowo trzeba się zaopatrzyć :) Golden Rose zawsze i wszędzie! Uwielbiam szminki, błyszczyki i konturówki. :D
    kupiła kiedyś błyszczyk z wibo long lasting (odcień taka ciemna borówka) i nie jestem zadowolona, szybko się zmywa. Może to kwestia ciemnego koloru.

    OdpowiedzUsuń
  28. Znam tylko Million Dollar Lips, ale ciekawi mnie parę innych pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Intrygująca kolekcja! Mi bardzo podobają się kolory nude aczkolwiek niestety nie pasują do mojej karnacji i wygladam w nich ''trupio''
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Na moich ustach maty robię się takie kredowe nieprzyjemne.. Nie wiem dlaczego. Ale kolory przepiękne:)
    Zapraszam do mnie recenzjebynikaa.blogspot.com i Instagram

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie Wibo million dollar jest super, ale zawsze pod nia musze nalozyc balsam bo zbyt wysusza niestety. Za to Golden Rose uwielbiam <3 mam kolor bardziej w burgundzie ale jest piekny, utrzymuje sie dlugo i nie wysusza. Aplikator moim zdaniem jest bardzo wygodny i da sie bez problemu wszystko ladnie umalowac, moze jedynie brzegi troszke ciezej i latwiej jest z konturowka.
    Kazdy aplikatornalezy delikatnie oczyscic z nadmiaru produktu wtedy zeby nigdy nie beda umalowane :)

    OdpowiedzUsuń

Like me on Facebook